17.02.2006, 18:03
Doskonale Cię rozumiem Robsonie...
Ja równiez widzę na tym albumie przestrzeń... W ogóle muzyka Maestro fantastycznie się nadaje na wszelkiego rodzaju trasy i wypady - jest do tego wręcz stworzona. Uwielbiam czuć powiew morskiej bryzy słuchajšc Sailing To Philadelphia, powiew ciepłego suchego wiatru na prerii (Prairie Wedding), jesienny przymrozek chrupišcy pod stopami podczas wieczornego spaceru w Edynburgu (What It Is), piasek unoszšcy się w porywach wiatru (Sands of Nevada) czy bezkres skalistych pustkowi na pograniczu Arizony i Meksyku gdy dzień chyli sie ku końcowi a na niebie sunš strzępiaste chmury(Camerado)... uff ale mnie poniosło... czas wracać na ziemię.
PS. Jak widzisz Robsonie moja wyobrania robi ze mnš dokładnie to samo co z Tobš... Mam nadzieję, że All the Roadrunning będzie też albumem "drogi i przestrzeni" - wspaniała okładka zachęca do takich oczekiwań...
Ja równiez widzę na tym albumie przestrzeń... W ogóle muzyka Maestro fantastycznie się nadaje na wszelkiego rodzaju trasy i wypady - jest do tego wręcz stworzona. Uwielbiam czuć powiew morskiej bryzy słuchajšc Sailing To Philadelphia, powiew ciepłego suchego wiatru na prerii (Prairie Wedding), jesienny przymrozek chrupišcy pod stopami podczas wieczornego spaceru w Edynburgu (What It Is), piasek unoszšcy się w porywach wiatru (Sands of Nevada) czy bezkres skalistych pustkowi na pograniczu Arizony i Meksyku gdy dzień chyli sie ku końcowi a na niebie sunš strzępiaste chmury(Camerado)... uff ale mnie poniosło... czas wracać na ziemię.
PS. Jak widzisz Robsonie moja wyobrania robi ze mnš dokładnie to samo co z Tobš... Mam nadzieję, że All the Roadrunning będzie też albumem "drogi i przestrzeni" - wspaniała okładka zachęca do takich oczekiwań...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

