14.01.2006, 17:15
Cytat:Originally posted by Robson+Jan 14 2006, 03:28 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (Robson @ Jan 14 2006, 03:28 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-Vasquez@Jan 14 2006, 11:22 AMDlaczego? To również ociera sie o nasze marzenia które wszyscy mamy a jeli sš marzenia życie jest bardziej intrygujšce i czas oczekiwania na nowy materiał mistrza również. Poza tym wydaje mi się Vasquez, że dokonałe trochę krzywdzšcego uproszczenia w ostatnim zdaniu, ale może sie mylę. [/b][/quote]
Witam, przypadkiem się natknšłem na to forum i chociaż chorobliwa fascynacja DS&MK ( takš niebieskš ksišżeczke znałem prawie na pamięć ) minęła mniej więcej 8-9 lat temu. To wydaje mi się, że nie ma co doszukiwać się czego brakuje w jego muzyce. Sšdze się ,że Mark realizuje teraz co w podobie " zjeć kurczaka, wypić szklanke wina i pobrzdškać z kumplami na gitarze".
Pozdrawiam
Mylę Vasques, że swš wypowiedziš dołšczyłe do grona osób, ktore zamknęły kartę historii Marka z chwilš rozwišzania DS. To oczywicie nic złego , ale mylę też , że nie do końca wdrożyłe się w indywidualne poczynania Marka zaszuflatkowujšc Go już tylko jako powtorkę DS. Kazdy tu na Forum ma prawo swojego głosu i nikt nie neguję Twojego stanowiska(wprost przeciwnie), ale jeli mozna Ci co tylko nie skromnie zaproponować, to proszę Cię przesłuchaj wszystkie płyty solowe MK, ale tak ze czterdzieci razy i przez okres co najmniej roku, i co mi sie wydaje , że dojdziesz do tego samego wniosku co ja, że "muzyka Marka jak stare wino...."Może nie ma w niej za duzo ekperymentów i inowacji, ale jest cišgle wieża, prawdziwa,dojrzała,i po prostu ponadczasowa.
Dzis Mark (w swoim wieku) nie musi już stać pierwszy na piedestale i dołšczać muzycznie do panujšcych trendów i mód - zresztš o to nie zabiega, teraz ma w końcu prawo pograć to co chce(nie koniecznie zagryzajšc to kurczakiem), a my mamy prawo to niezaakceptować, no chyba, że wnikliwe roczne słuchanie spowoduję odmienne zdanie.
Dalej pozostał wierny swojemu stylowi pozostajšc nie pazerny na slawę i wszystkie sceny wiata. Ustšpił młodszym(być może dla nie ktorych zdolniejszym),jednak stał się dojrzalszy, tak jak my przy jego muzyce stalimy się dojrzalsi.
We are the sultans of swing...

