04.01.2006, 20:27
Po pierwsze - to blondyn, nie blondynka!
Niestety, zapomniałem już jak ma na imię. Poznałem go pewnego letniego dnia, wracajšc z pikniku Stana Tymińskiego w High Park w Toronto. Okazał się towarzyski i obdarzył mnie zaufaniem. Jako że miałem ze sobš aparat, został uwieczniony.
Niestety, zapomniałem już jak ma na imię. Poznałem go pewnego letniego dnia, wracajšc z pikniku Stana Tymińskiego w High Park w Toronto. Okazał się towarzyski i obdarzył mnie zaufaniem. Jako że miałem ze sobš aparat, został uwieczniony.

