09.12.2005, 23:54
Wywiad (i pytania w nim zawarte) nie może być hurraoptymistyczny i uwielbiajšcy, bo dajšcy wywiad szybko się znudzi. Przeprowadzałem parę wywiadów i taki mam wniosek. 
Dlatego takie pytanko od Steevena: "Czy nie męczy Was (jako zaspołu) pewnien brak elastycznoci Maestro na scenie koncertowej? Chodzi tu o te same od lat krzyki do publicznoci. Słynne: "Ok, gays, are you o'right upstairs. Yeah? Ok?" przed każdym Walk Of Life, czy słynna gadka przed Done With Bonaparte. Nie obawiacie się wpać w jaki utarty schemat, w którym zabraknie marginesu na niezapowiedziane zachowanie, momentalny szał, entuzjazm? Takie szczegółowe zaplanowywanie wszystkiego może prowadzić do zatracenia poczucia swoistej radoci z grania, z muzyki..."
To, tyle. Ale na razie. Postaram się jeszcze o jakie bardziej przyjmene pytanie.

Dlatego takie pytanko od Steevena: "Czy nie męczy Was (jako zaspołu) pewnien brak elastycznoci Maestro na scenie koncertowej? Chodzi tu o te same od lat krzyki do publicznoci. Słynne: "Ok, gays, are you o'right upstairs. Yeah? Ok?" przed każdym Walk Of Life, czy słynna gadka przed Done With Bonaparte. Nie obawiacie się wpać w jaki utarty schemat, w którym zabraknie marginesu na niezapowiedziane zachowanie, momentalny szał, entuzjazm? Takie szczegółowe zaplanowywanie wszystkiego może prowadzić do zatracenia poczucia swoistej radoci z grania, z muzyki..."
To, tyle. Ale na razie. Postaram się jeszcze o jakie bardziej przyjmene pytanie.

