08.12.2005, 18:00
Rozumiem Twoje odczucia Emilko problem tylko w tym, że brakuje mi już obiektywnego podejcia do DS i Brothers In Arms
To byla płyta roku 1985 (a może 86?) w Trójce i jeli dobrze pamiętam 11 tygodni na pierwszym miejscu a 34 na licie. To ma olbrzymie znaczenie. Lista już istniała od bodajże 3 lat i logicznym nastepstwem było to, że będa wskakiwać poszczególne utwory z tej płyty w porównaniu np. z Led Zeppelin czy Beatlesami co było niemożliwe. A ponadto w tym czasie lista przeżywała chyba swój najlepszy czas i była najbardziej popularna. Najpierw była w sobotę pamiętam jak brat mi opowiadał, że nic się nie liczyło tylko lista a w sobotę po dzienniku zawsze fajne filmy leciały
To było nieważne słuchało się Niedwiedzia i żołnierze w armii bardzo chcieli Brothers In Arms i niejednokrotnie ten utwór im był dedykowany. I chyba dochodzimy do jakiego sedna: <wspomnienia nie przemijajš> tak było i zawsze będzie. Poza tym, że Towarzysze Broni to rzeczywicie muzyka wszechczasów.
To byla płyta roku 1985 (a może 86?) w Trójce i jeli dobrze pamiętam 11 tygodni na pierwszym miejscu a 34 na licie. To ma olbrzymie znaczenie. Lista już istniała od bodajże 3 lat i logicznym nastepstwem było to, że będa wskakiwać poszczególne utwory z tej płyty w porównaniu np. z Led Zeppelin czy Beatlesami co było niemożliwe. A ponadto w tym czasie lista przeżywała chyba swój najlepszy czas i była najbardziej popularna. Najpierw była w sobotę pamiętam jak brat mi opowiadał, że nic się nie liczyło tylko lista a w sobotę po dzienniku zawsze fajne filmy leciały
To było nieważne słuchało się Niedwiedzia i żołnierze w armii bardzo chcieli Brothers In Arms i niejednokrotnie ten utwór im był dedykowany. I chyba dochodzimy do jakiego sedna: <wspomnienia nie przemijajš> tak było i zawsze będzie. Poza tym, że Towarzysze Broni to rzeczywicie muzyka wszechczasów.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

