07.12.2005, 21:44
Oglšdałem kiedy ze znajomym w TVP prezentacje utworow MK z płyty "Sailing to Philadelphia. To były chyba tylko trzy utwory.
Reakcja znajomego była taka,cytuję"skšd on tych muzyków nabrał.Odnoszę wrażenie że wykonujš szkolne czytanie nut, to chyba jacy szkoccy rybacy z bliżej nie znanego nam pubu.Kompletnie nie mogš się wykazać.Czyżby rzemielnicy?
Nie podałem mu nazwisk ,bo pewnie za duzo by mu nie powiedziały(nie jest zagorzałym fanem MK).Przemilczałem, ale w duchu pomylałem:
Mark tš muzykę wymylił i tak zaaranżował, w końcu jest liderem.Nie sposób żeby basista i perkusista gral cišgle partie solowe, kto też musi robić podkład na gitarze akustycznej. Skoro włšsnie Ci muzycy to potrafiš z wyważeniem zagrać i do tego jeszcze to "czujš" - to znaczy ,że to jest ZESPÓŁ.
Reakcja znajomego była taka,cytuję"skšd on tych muzyków nabrał.Odnoszę wrażenie że wykonujš szkolne czytanie nut, to chyba jacy szkoccy rybacy z bliżej nie znanego nam pubu.Kompletnie nie mogš się wykazać.Czyżby rzemielnicy?
Nie podałem mu nazwisk ,bo pewnie za duzo by mu nie powiedziały(nie jest zagorzałym fanem MK).Przemilczałem, ale w duchu pomylałem:
Mark tš muzykę wymylił i tak zaaranżował, w końcu jest liderem.Nie sposób żeby basista i perkusista gral cišgle partie solowe, kto też musi robić podkład na gitarze akustycznej. Skoro włšsnie Ci muzycy to potrafiš z wyważeniem zagrać i do tego jeszcze to "czujš" - to znaczy ,że to jest ZESPÓŁ.
We are the sultans of swing...

