06.12.2005, 10:48
Jeszcze słówko na temat hipokryzji Jarre'a...
Otóż niedawno wpadło mi w ręcę DVD z chińskiego koncertu JMJ.
Pamiętacie jak w Gdańsku Jasiu przytoczył smutnš historyjkę o twórcy pierwszego instrumentu elektronicznego którego w Stanach porwało przebrzydłe KGB a wredny Stalin posadził w więzieniu? Łezka do oka się cisnęła. Otóż w Chinach grajšc ten sam utwór nie wspomniał o tym ani słowem!!!!! Z wiadomych względów. Podejrzewam że gdyby Jasiu grał np. zamkniety koncert dla członków Młodzieży Wszechpolskiej to witajšc się z nimi pozdrowiłby ich faszystowskim gestem a w przerwach pomiedzy utworami recytowałby "Mein Kampf". :angry:
A fe, Jasiu, nie ładnie.
Otóż niedawno wpadło mi w ręcę DVD z chińskiego koncertu JMJ.
Pamiętacie jak w Gdańsku Jasiu przytoczył smutnš historyjkę o twórcy pierwszego instrumentu elektronicznego którego w Stanach porwało przebrzydłe KGB a wredny Stalin posadził w więzieniu? Łezka do oka się cisnęła. Otóż w Chinach grajšc ten sam utwór nie wspomniał o tym ani słowem!!!!! Z wiadomych względów. Podejrzewam że gdyby Jasiu grał np. zamkniety koncert dla członków Młodzieży Wszechpolskiej to witajšc się z nimi pozdrowiłby ich faszystowskim gestem a w przerwach pomiedzy utworami recytowałby "Mein Kampf". :angry:
A fe, Jasiu, nie ładnie.

