18.11.2005, 21:41
Było, minęło. Najgorzej kiedy kto nie wie, kiedy spasować. Mark zrobił to moim zdaniem w dobrym momencie, rozwišzujšc DS. Dobrze że po OES zrobił to definitywnie. Najpierw sukces, potem ograniczenie niezależnoci przez koncern płytowy, czyli coraz dalsze pójcie na komercję, potem... A tak Dire Straits na zawsze pozostanš wielkim zespołem, zeszli ze sceny niepokonani. Teraz Marek należy do najszczęliwszych ludzi na wiecie, bo robi to co sam chce, czerpie z tego przyjemnoć i do tego może się utrzymać ze swojej pasji. Też się cieszę, że Mark nie pisze dobrze sprzedajšcych się piosenek, ale kto wie co by mogło być, gdyby nie rozwišzał zespołu. Jak kto porównuje Marka do Dire Straits, mówi że Knopfler to teraz komercha itp to cóż można powiedzieć, jak nie to że z zespołem sprzedał ponad 100 mln płyt, że BIA rozeszło się w ponad 25 mln egzemplarzy, że w trasie BIA dali 220 koncertów przy pełnych stadionach i halach, że wiele innych rzeczy. I że facet, który tyle osišgnšł wie jak napisać super hit, nawet wiele super hitów. A przecież muzyka, jakš tworzy jest znów niemodna. Nie sprzedaje płyt w milionach, nie zapełnia stadionów po brzegi... Jego muzyka - czy gorsza czy lepsza to już każdy sam niech ocenia wg własnych gustów - jest inna. Jedno jest pewne, nie jest to komercha. Bo przecież to się robi inaczej, tak jak w kawalku MFN. Kiedy też trochę marudziłem, ale po dokładniejszym poznaniu Marka dotarło do mnie że stało się dobrze. Może i tęsknię do tego co było, ale bardziej dlatego, że nie mogłem brać w tym udziału. Jeli DS by się reaktywowali to na pewno bym skakał z radoci. Nie wiem jednak czy tak naprawdę tego chcę. Znowu ci co teraz krytykujš Marka za rozwišzanie zespołu powiedzieliby to co teraz mówiš, że to dla kasy i takie tam (tak jak było z reaktywacjš Queen niedawno). Dla mnie Dire Straits i Mark Knopfler to jak jedna ksišżka. Ksišżka, która ma swoje tomy, a każdy tom ma swoje rozdziały. w 1992 roku skończył się pewien etap swego rodzaju muzycznej wędrówki, zaczšł się kolejny.
Podsumowujšc wywód (jak na mnie to niemal epopeja
) powiem tylko że gdybym mógl wybrać, to wybrałbym Marka takiego jaki jest dzisiaj, niż Dire Straits, jakie mogło by być.
Podsumowujšc wywód (jak na mnie to niemal epopeja
) powiem tylko że gdybym mógl wybrać, to wybrałbym Marka takiego jaki jest dzisiaj, niż Dire Straits, jakie mogło by być.
It never rains around here
It just come pouring down
It just come pouring down

