17.11.2005, 23:48
grzegorz.... te kilka utworow... to przeciez cala dyskografia
dire straits... a to chyba nie tak malo znowu...
te kilka utworow to j.j.cale .. bob dylan... to historia muzyki...
zloty .... zauwaz ze strona nasza ma podtytul
tribute to dire straits & mark knopfler....
a jad plynie wlasciwie tylko w strone tego nudnego
muzykowania obecnego a nie calej tworczosci
nie czepiam sie tak gry... bo podobaja mi sie solowki
ale nie jest to jakies specjalne mistrzostwo przeciez
glownie podciagniecia pedal glosnosci i dlugie lejace sie dzwieki
brakuje tych krociotkich wstawek -- po prostu tak jakos gra bez pomyslu
frazy ktore juz slyszelismy wielokrotnie...
zauwazcie ze zaczelo sie to juz przy on every street
prawie kazda solowka z on the night np czy bazylei
jest podobna... i w calling elvis i heavy fuel i w you and your friends
podobaja mi sie niektore kawalki... np
one more matinee ... czuc te dawne czasy
cos pomiedzy muzyka w starym kinie i romantyczna kolacja wolny spokojny ale cos w nim jest a w our shangri la nie ma nic, same utwory w sobie sa dosc nudnawe, jakby za malo urozmaicone...
nie podoba mi sie tez to nagrywanie i miksowanie - byla o tym mowa kiedys w forum o graniu
P.S. a w ogole zawsze odpisuje wam jak wracam z piwka z bartkiem
dosc poznawo i jestem dziwnie pobudzony
a tak w ogole KOCHAM MARKA KNOPFLERA bo niczego innego nie slucham
no... slucham jeszcze DIRE STRAITS
ale przyznam szczerze ze jak puszcze w pracy to od razu wylaczaja i maja mnie za smeciarza 
bartek dostaniesz klapsa za to !
Andrzej jak mogles rozpetac 3 wojne swiatowa
dire straits... a to chyba nie tak malo znowu...
te kilka utworow to j.j.cale .. bob dylan... to historia muzyki...
zloty .... zauwaz ze strona nasza ma podtytul
tribute to dire straits & mark knopfler....
a jad plynie wlasciwie tylko w strone tego nudnego
muzykowania obecnego a nie calej tworczosci
nie czepiam sie tak gry... bo podobaja mi sie solowki
ale nie jest to jakies specjalne mistrzostwo przeciez
glownie podciagniecia pedal glosnosci i dlugie lejace sie dzwieki
brakuje tych krociotkich wstawek -- po prostu tak jakos gra bez pomyslu
frazy ktore juz slyszelismy wielokrotnie...
zauwazcie ze zaczelo sie to juz przy on every street
prawie kazda solowka z on the night np czy bazylei
jest podobna... i w calling elvis i heavy fuel i w you and your friends
podobaja mi sie niektore kawalki... np
one more matinee ... czuc te dawne czasy
cos pomiedzy muzyka w starym kinie i romantyczna kolacja wolny spokojny ale cos w nim jest a w our shangri la nie ma nic, same utwory w sobie sa dosc nudnawe, jakby za malo urozmaicone...
nie podoba mi sie tez to nagrywanie i miksowanie - byla o tym mowa kiedys w forum o graniu
P.S. a w ogole zawsze odpisuje wam jak wracam z piwka z bartkiem

dosc poznawo i jestem dziwnie pobudzony

a tak w ogole KOCHAM MARKA KNOPFLERA bo niczego innego nie slucham

no... slucham jeszcze DIRE STRAITS
ale przyznam szczerze ze jak puszcze w pracy to od razu wylaczaja i maja mnie za smeciarza 
bartek dostaniesz klapsa za to !
Andrzej jak mogles rozpetac 3 wojne swiatowa
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
------------------------
szefu

