16.11.2005, 23:47
<Raingood>
Ja też bylem szczęsciarzem.Dorastałem w tamtych czasach fizycznie i duchowo.
Muzyka tamtych czasów przechodzi zapewne już chyba do historii, ale ja cišgle do niej wracam, bo to ona pozwala mi zapomnieć o kotłowaninach dnia dzisiejszego, i aktualnych krwiokapitalistycznych i bezwzględnych czasach.
Ooo, ale się rozbujalem. Nie kończę myli.........MY wiemy Raingood jaka jest różnica między wczoraj a dzi.Resztę dopiszę historia.
<Raingood>
Wrócilem jeszcze raz do Twojego tekstu - Boże, jak Ty to pieknie napisałe.
Ja też bylem szczęsciarzem.Dorastałem w tamtych czasach fizycznie i duchowo.
Muzyka tamtych czasów przechodzi zapewne już chyba do historii, ale ja cišgle do niej wracam, bo to ona pozwala mi zapomnieć o kotłowaninach dnia dzisiejszego, i aktualnych krwiokapitalistycznych i bezwzględnych czasach.
Ooo, ale się rozbujalem. Nie kończę myli.........MY wiemy Raingood jaka jest różnica między wczoraj a dzi.Resztę dopiszę historia.
<Raingood>
Wrócilem jeszcze raz do Twojego tekstu - Boże, jak Ty to pieknie napisałe.
We are the sultans of swing...

