16.11.2005, 20:21
Cytat:Originally posted by grzegorz@Nov 16 2005, 05:59 PM<Grzegorzu>
Podchodziłem do tego jak pies do jeża, ale w końcu to napiszę: Wpieprza mnie takie gdybanie "co będzie a co nie będzie". Jeli Mark przestanie tworzyć to i tak zostanie po nim muzyka i naprawdę jest co słuchać. A poza tym każdy wie jak jest w życiu: można nie zdšżyć przejć na drugš stronę jezdni albo nie wysišć już z samochodu.
Więc nie marudcie o przyszłoci, bo "nic nie można wiedzieć na pewno, nawet tego, że nic nie można wiedzieć na pewno".
To tylo z troski o naszego idola. Zbyt wiele mu zawdzięczamy(kazdy co tam sobie dzięki Markowi przypisuję).
Musimy się o niego trochę troszczyc i martwić, a któż inny jak nie my ma to robic?
We are the sultans of swing...

