16.11.2005, 00:03
Szczerze mówišc nie dopuszczam tej mysli, ażeby Mark przestal grać. Wydaję mi się, że wiat opustoszeje. Od 27 lat jego muzyka jest cišgle przy mnie. Przyzwyczailem się do niej jak do wielu dóbr tego wiata.
Mogę nie jeć,spać......itd., ale bez codziennej ,chocby maleńkiej daweczki muzycznej(jeden malenki utworek podczas jazdy samochodem) - dzień nie byłby zaliczony.
Jaka emerytura,jaka 60-tka?
Nie,Nie - nie zgadzam sie.
Mogę nie jeć,spać......itd., ale bez codziennej ,chocby maleńkiej daweczki muzycznej(jeden malenki utworek podczas jazdy samochodem) - dzień nie byłby zaliczony.
Jaka emerytura,jaka 60-tka?
Nie,Nie - nie zgadzam sie.
We are the sultans of swing...

