15.11.2005, 10:32
Ja mam takš pięknš wizję od dawna, która jeszcze bardziej potęguje się po przeczytaniu tego fragmentu ksišżki Oldfielda.
Że za jakie 10 lat powstanie włanie taki zespół Sultans Of Swing, w którym znajdš się staruszkowie Mark, John, David, Guy pewnie i ewentualnie kto jeszcze (Terry?), będzie nieoficjalnym zjednoczeniem DS (bo oficjalnego to chyba bym nawet nie chciał), ale wszyscy będš wiedzieć o co chodzi. Że nagrajš płytkę, najlepiej koncertowš, na której zagrajš to, co w Marku najlepsze i kilka nowych kawałków, w tym jeden, który będzie czym w rodzaju Queenowego "The Show Must Go On" w stylistyce "Brothers In Arms", który sprawi, że się rozpłaczę (i nie tylko ja chyba)... cały wiat się wzruszy (melodramycznie to brzmi, ja wiem)... i to będzie super
Ot, takie marzenia...
Że za jakie 10 lat powstanie włanie taki zespół Sultans Of Swing, w którym znajdš się staruszkowie Mark, John, David, Guy pewnie i ewentualnie kto jeszcze (Terry?), będzie nieoficjalnym zjednoczeniem DS (bo oficjalnego to chyba bym nawet nie chciał), ale wszyscy będš wiedzieć o co chodzi. Że nagrajš płytkę, najlepiej koncertowš, na której zagrajš to, co w Marku najlepsze i kilka nowych kawałków, w tym jeden, który będzie czym w rodzaju Queenowego "The Show Must Go On" w stylistyce "Brothers In Arms", który sprawi, że się rozpłaczę (i nie tylko ja chyba)... cały wiat się wzruszy (melodramycznie to brzmi, ja wiem)... i to będzie super
Ot, takie marzenia...
<span style=\'color:blue\'><span style=\'font-size:9pt;line-height:100%\'>Słucham tylko MARKOWEJ muzyki!</span></span>

