23.08.2004, 19:05
Cytat:Originally posted by Grześ_67@Aug 23 2004, 06:58 PMJa to rozumiem, oczywiście. Chodziło mi tylko o taką prostą rzecz, że sztuka rozebrana na kawałeczki traci w pewnym sensie swój urok.
<Dominika>
To nie jest tak. Podawaliśmy tu czasy na płytach, aby łatwiej było wyłapać innym to o co danej osobie konkretnie chodziło.
Ja, znając utwory DS prawie na pamięć i słuchając ich po raz nie wiem który, szukam w nich fragmentów lepszych, ciekawszych, bardziej poruszających, wzruszających, itp.
Czasem łapię się na tym, iż słucham, np. teraz Romeo and Juliet, tylko dla partii saksofonu. W wersji z OTN jest ona kapitalna. Zmiany tempa gry i tonacji w wykonaniu Chrisa White są po prostu piękne.
Poza tym cały czas was podziwiam - dlatego że jak ktoś kompletnie nie ma muzycznego talentu (jak ja) to słyszy po prostu muzykę i mu/jej się ona podoba lub nie... Wiesz, ja nie słyszę tych wszystkich tonacji, temp, różnych rodzajów gitar, czy to tam jeszcze jest (wybaczcie tę profanację i być może niewłaściwe użycie słów). No, oczywiście, saksofon od gitary odróżnię, ale niestety niewiele więcej...
last night i felt like crying
right now i'm sick of living
but i'm going to keep on trying
right now i'm sick of living
but i'm going to keep on trying

