10.11.2005, 10:09
glownie opieram sie na plycie Shangri La ... a sam wymieniasz z solowych
dwie pierwsze ktore jeszcze jako tako daly sie przelknac
rozbudowane aranzacje teraz ?
w ktorej piosence ? bo raczej wszystkie wlasnie sa na jedno kopyto
mdlawe balladki z kilkoma chwytami bez zmiany tempa
poczawszy od last laugh wymienionego
no tak what it is jest ok ale wlasnie to jest najbardziej zblizone do
dire straits....
co do grania na gibsonie to czytalem jakis gitarowy artykul
ze to jakas powszechna prawda ze gra sie latwiej
ze jest szybszy gryf i nie trzeba tak dokladnie przyciskac
dwie pierwsze ktore jeszcze jako tako daly sie przelknac

rozbudowane aranzacje teraz ?
w ktorej piosence ? bo raczej wszystkie wlasnie sa na jedno kopyto
mdlawe balladki z kilkoma chwytami bez zmiany tempa
poczawszy od last laugh wymienionego

no tak what it is jest ok ale wlasnie to jest najbardziej zblizone do
dire straits....
co do grania na gibsonie to czytalem jakis gitarowy artykul
ze to jakas powszechna prawda ze gra sie latwiej
ze jest szybszy gryf i nie trzeba tak dokladnie przyciskac
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
------------------------
szefu

