03.11.2005, 18:37
Uwielbiam Tracy Chapman, ale, mówišc szczerze nie bardzo potrafię sobie wyobrazić tam Marka. Dla mnie to trochę inny styl. Ale ok.
Ja z kolei chętnie bym go namówił na wspólnš płytę z takim naszym zespołem Carrantouhill. Chłopaki grajš takš muzykę irlandzko-szkockš, że kopara opada. Współczesny Mark (no, może ten z czasów "Golden Heart") mógłby tu niele poszaleć.
Ja z kolei chętnie bym go namówił na wspólnš płytę z takim naszym zespołem Carrantouhill. Chłopaki grajš takš muzykę irlandzko-szkockš, że kopara opada. Współczesny Mark (no, może ten z czasów "Golden Heart") mógłby tu niele poszaleć.

