18.10.2016, 13:41
Jeśliby sprawnie poszła sesja, a to się już zdarzało np. przy okazji The Ragpicker's Dream, to wtedy przerwa świąteczna nie byłaby przerwą między sesjami a przerwą między miksami a procesem wydawniczym. Wtedy premiera mogłaby być wiosną. Ale jest jeden problem. Sale, w których gra MK rezerwuje się z conajmniej półrocznym wyprzedzeniem. Zatem płyta musiałaby być gotowa po miksach w listopadzie i czekać na wydanie wiosną. Przecież nikt nie będzie ryzykować organizacji trasy promującej nowy album, kiedy ten nie będzie ukończony. Reasumując: małe szanse na wiosnę, ale teoretycznie jest to możliwe. A ktoś pamięta kiedy GF napisał, że Tracker jest już po miksach?

