08.07.2015, 12:45
Zgadza się Robsonie.
Kariera z pieniędzmi raczej idzie w parze.
Chodzi o to , że Mark trochę zmienia fakty w swych wywiadach, trochę chyba przez skromność, trochę , że aktualnie patrzy na to wszystko przez inny pryzmat.
Za czasów DS świadomie do tej kariery dążył, i w mojej subiektywnej ocenie nie było w tym nic złego. Wprost przeciwnie pisałem o tym chcąc zaznaczyć jak genialnie tym swoim talentem pokierował. Tak jak piszesz Robsonie , Mark okazał się genialnym dyrygentem.
Jeśli chodzi o tak niefortunne przez mnie nazwane "obozy" , dodał bym miłośników, ja znam trzy:
a.Obóz miłośników DS
b.Obóz miłośników MK
c.Obóz miłośników DS i MK
Najbardziej cieszy mnie tylko jedno , że jeszcze nigdy nie trafiłem czwartego obozu, a więc ludzi , którzy nienawidzą twórczość Marka. Trafiliście takich ???? ...... bo ja jakoś, jak zawsze wypowiadam się o MK i DS to słyszę od ludzi słowa pełnego uznania do jego twórczości.
Kariera z pieniędzmi raczej idzie w parze.
Chodzi o to , że Mark trochę zmienia fakty w swych wywiadach, trochę chyba przez skromność, trochę , że aktualnie patrzy na to wszystko przez inny pryzmat.
Za czasów DS świadomie do tej kariery dążył, i w mojej subiektywnej ocenie nie było w tym nic złego. Wprost przeciwnie pisałem o tym chcąc zaznaczyć jak genialnie tym swoim talentem pokierował. Tak jak piszesz Robsonie , Mark okazał się genialnym dyrygentem.
Jeśli chodzi o tak niefortunne przez mnie nazwane "obozy" , dodał bym miłośników, ja znam trzy:
a.Obóz miłośników DS
b.Obóz miłośników MK
c.Obóz miłośników DS i MK
Najbardziej cieszy mnie tylko jedno , że jeszcze nigdy nie trafiłem czwartego obozu, a więc ludzi , którzy nienawidzą twórczość Marka. Trafiliście takich ???? ...... bo ja jakoś, jak zawsze wypowiadam się o MK i DS to słyszę od ludzi słowa pełnego uznania do jego twórczości.
We are the sultans of swing...

