17.04.2015, 14:48
Robson napisał(a):Krótka recenzja Wojciecha Manna. Bez zaskoczeń. Wojciech Mann przewidywalny jak zawsze
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/...acker.read
Uwielbiam Manna i regularnie słucham jego audycji. Ale w tej recenzji poszedł w prosty schemat, a w zasadzie dwa schematy: po pierwsze, im coś bardziej dynamiczne i rockowe, tym lepsze. A po drugie, im twórczość Knopflera bliższa tej z czasów Dire Straits, tym lepsza. No, ale DS to jednak już dawne czasy. Rozumiałbym żal, że ta płyta nie jest taka jak poprzednia (bluesów trochę mi brakuje...), ale westchnienia, że to już nie DS, to tak jakby zarzucić Markowi, że nie jest już piękny i młody (chociaż piękny może jest, trudno mi ocenić).
Przesłuchałem "Trackera" wiele razy, przeczytałem Wasze opinie w tym wątku, ale nie podejmuję się jeszcze wystawić całościowej recenzji. Najbardziej przypadł mi do gustu jeden z bonusowych utworów - "Terminal Of Tribute To". W następnej kolejności "Laughs And Jokes And Drinks And Smokes", głównie za sprawą wpadającego w uszy refrenu. Ale świetna jest także ta jazzująca przygrywka, przechodząca w szkocką melodię. Do piosenek, które uwielbiam, zaliczę także (w przypadkowej kolejności) "Broken Bones", "Silver Eagle" i "Beryl". Niedocenione przeze mnie są w tej chwili "Basil", "Long Cool Girl" i "Mighty Man". "Wherever I Go" - z jednej strony piękna ballada, ale z drugiej za bardzo podobna do "I The Sky". Być może mój punkt widzenia będzie jeszcze ewoluował.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything


