No to i ja dołożę swoją cegiełkę.
Pewnie narażę się wielu osobom, ale co tam...
1.Laughs and Jokes... - super. Numer jest jednym z najlepszych folkowo-jazzowych na koncie Marka. 5/5
2.Basil - strasznie wieje nudą. Tylko za wstawki na Gibsonie punkcik wiecej. 2/5
3.River Towns - pasuje mi ten numer, ma swoją lekkość i dobry saksofon. - 4/5
4.Skydiver - odbieram jako pastisz, ale kojarzy mi się z Les Boys i My Parties. Fajny numer. 3/5
5.Mighty Man 2/5. Jakbym już to słyszał. Sto razy.
6.Broken Bones - niby pamięci JJ Cale, niby w klimacie, ale za mało gitary. Stracony potencjał. 3/5
7.Long Cool Girl - przypomina mi When it comes to you. Bardzo mi się podoba. Prostota i fajne zagrywki. Dobry numer do auta. 5/5
8.Lights of Taormina - Słabo. Slide kompletnie niepotrzebny. 2/5
9.Silver Eagle - znowy to gdzieś słyszałem.... Nuda straszliwa. 2/5
10.Beryl - kolejna powtórka, ale chociaż dużo gitary. 4/5
11.Wherever I Go featuring Ruth Moody - usypiam na dobre. Przecukierkowane, ale ratuje saksofon. 3/5
12. 38 Special - wiejskie klmaty, ale dobrze się słucha. 3/5
13.My Heart Has Never Changed - kolejny numer w podobnym klimacie. Musiałem właczyc go przed chwila bo nei pamiętalem co tam jest grane. 2/5
14.Terminal of Tribute To - najjaśniejszy punkt muzyczny od lat. Sarkastyczny tekst i gitary jakie lubię u Marka. 6/5
15.Heart of Oak - ech.... 1/5
Generalnie dużo powtórek Marka z Marka, mało nowości, słabo z gitarą.
Jednak nie jestem płytą rozczarowany. Spodziewałem się słabszej, a jest całkiem nieźle.
Zapewne po koncercie trochę mi się wszystko poprzestawia, tak jak miało to miejsce w przypadku KTGC.
Trochę tesknię za Knopflerem gitarzystą a nie bardem. Zresztą co będę owijał - tęsknię jak cholera!
Pewnie narażę się wielu osobom, ale co tam...
1.Laughs and Jokes... - super. Numer jest jednym z najlepszych folkowo-jazzowych na koncie Marka. 5/5
2.Basil - strasznie wieje nudą. Tylko za wstawki na Gibsonie punkcik wiecej. 2/5
3.River Towns - pasuje mi ten numer, ma swoją lekkość i dobry saksofon. - 4/5
4.Skydiver - odbieram jako pastisz, ale kojarzy mi się z Les Boys i My Parties. Fajny numer. 3/5
5.Mighty Man 2/5. Jakbym już to słyszał. Sto razy.
6.Broken Bones - niby pamięci JJ Cale, niby w klimacie, ale za mało gitary. Stracony potencjał. 3/5
7.Long Cool Girl - przypomina mi When it comes to you. Bardzo mi się podoba. Prostota i fajne zagrywki. Dobry numer do auta. 5/5
8.Lights of Taormina - Słabo. Slide kompletnie niepotrzebny. 2/5
9.Silver Eagle - znowy to gdzieś słyszałem.... Nuda straszliwa. 2/5
10.Beryl - kolejna powtórka, ale chociaż dużo gitary. 4/5
11.Wherever I Go featuring Ruth Moody - usypiam na dobre. Przecukierkowane, ale ratuje saksofon. 3/5
12. 38 Special - wiejskie klmaty, ale dobrze się słucha. 3/5
13.My Heart Has Never Changed - kolejny numer w podobnym klimacie. Musiałem właczyc go przed chwila bo nei pamiętalem co tam jest grane. 2/5
14.Terminal of Tribute To - najjaśniejszy punkt muzyczny od lat. Sarkastyczny tekst i gitary jakie lubię u Marka. 6/5

15.Heart of Oak - ech.... 1/5
Generalnie dużo powtórek Marka z Marka, mało nowości, słabo z gitarą.
Jednak nie jestem płytą rozczarowany. Spodziewałem się słabszej, a jest całkiem nieźle.
Zapewne po koncercie trochę mi się wszystko poprzestawia, tak jak miało to miejsce w przypadku KTGC.
Trochę tesknię za Knopflerem gitarzystą a nie bardem. Zresztą co będę owijał - tęsknię jak cholera!
and it's your face I'm looking for on every street...

