Nieskromnie napisze, że ja też mam swój wkład w koncert Gilmoura w Gdańsku. Moje durszlaki (czytaj:ciezarówki) wiozły elementy oświetlenia i rusztowań na ten koncert. Zlecenie otrzymałem od firmy spedycyjnej z Holandii i z Holandii tez te elementy zostały przywiezione. Przez wiele lat list przewozowy (CMR - Darco coś ten skrót dla Ciebie znaczy) honorowo wisiał na zaszczytnym miejscu w biurze.
Nie zapomnę jak kierowca z miejsca rozładunku dzwonił, że nie ma mu kto listu przewozowego podpisać, cytuję: "wszyscy jacyś zakręceni, tu jakiś koncert jest czy coś"
Dopiero w takich okolicznościach i ja dowiedziałem się, jaki moją firmę zaszczyt kopnął. Wcześniej naturalnie nic z dokumentów nie wynikało.
Fakturę za usługę zapłacono w terminie.
Ekipa Wroclawska(informacyjnie) - do Puli niestety zlecenia na przewóz nie mam.
Nie zapomnę jak kierowca z miejsca rozładunku dzwonił, że nie ma mu kto listu przewozowego podpisać, cytuję: "wszyscy jacyś zakręceni, tu jakiś koncert jest czy coś"
Dopiero w takich okolicznościach i ja dowiedziałem się, jaki moją firmę zaszczyt kopnął. Wcześniej naturalnie nic z dokumentów nie wynikało.
Fakturę za usługę zapłacono w terminie.
Ekipa Wroclawska(informacyjnie) - do Puli niestety zlecenia na przewóz nie mam.
We are the sultans of swing...

