21.10.2005, 12:18
<piana na gebie>
W poniedzialek bodajze wracajac ze studiow calkowicie przypadkowo zauwazylem plakat Festiwalu. We wtorek zadzwonilem do Piekar l. pytac sie o bilety na koncert Iana Paice (moj prywatny bog perkusji). Wczoraj tam z bratem pojechalismy tylko po to, zeby sie dowiedziec, ze od dobrych paru dni biletow nie ma. Wrocilismy do domu po prostu wsciekli. Mnie osobiscie rozjuszyla mysl, ze osoba, ktora udzielala mi informacji o biletach nie raczyla powiedziec, ze rzeczonych biletow juz w sprzedazy nie ma (a pani, ktora nam rozwiala zludzenia, zapewnila, ze we wtorek biletow juz nie mieli).
WRRRRRRRRRRRRR.
W poniedzialek bodajze wracajac ze studiow calkowicie przypadkowo zauwazylem plakat Festiwalu. We wtorek zadzwonilem do Piekar l. pytac sie o bilety na koncert Iana Paice (moj prywatny bog perkusji). Wczoraj tam z bratem pojechalismy tylko po to, zeby sie dowiedziec, ze od dobrych paru dni biletow nie ma. Wrocilismy do domu po prostu wsciekli. Mnie osobiscie rozjuszyla mysl, ze osoba, ktora udzielala mi informacji o biletach nie raczyla powiedziec, ze rzeczonych biletow juz w sprzedazy nie ma (a pani, ktora nam rozwiala zludzenia, zapewnila, ze we wtorek biletow juz nie mieli).
WRRRRRRRRRRRRR.

