17.03.2015, 23:37
Czyli wyidealizowany obraz Knopflera, to Mark, który spędza wakacje na mazurach, żeglując Omegą po Wigrach i przechadzający się w ciemnych okularach po Radomiu. W wolnej chwili czuje w sobie "swing" i natychmiast udaje się na zlot, żeby wypić zupę, każdemu piątkę przybić i zagrać w narożniku zadymionej salki zlotowej. Po powrocie do domu zastanawia się godzinami co tam się w tej Polsce dzieje, jak jego fani i czy nadal go uwielbiają. Bez przesady, ale fakt faktem, można zadać wiele ciekawszych pytań dotyczących np. powstawania nowego albumu, doboru artystów, źródła inspiracji jeśli chodzi o tekst i muzykę. Myślę, że takie muzyczne szczegóły są o wiele ciekawsze, niż rodzaj spożywanego przez marka trunku, czy inne bzdety z jego prywatnego życia. Jeśli jednak komuś bardzo zależy na takich pudelkowych rewelacjach, to niech przejrzy dokładnie to forum i internet, a z pewnością znajdzie pełno wywiadów, gdzie takie informacje znajdzie.

