10.06.2014, 21:23
Andrzej,
do tej wersji, którą podałeś wydaje mi się podobna inna zagrywka,
którą słyszałem chyba w koncertowej wersji "Tunnel of love" i "My party".
Różni się od poprzedniej tym, że dźwięk na drugiej strunie jest niżej o pół tonu i jest o te pół tonu podciągany.
Czyli dźwięk z drugiej struny jest podciągany o pół tonu,
a dźwięk z trzeciej, - tak jak było - o cały ton. Potem następuje powrót do pozycji wyjściowej.
do tej wersji, którą podałeś wydaje mi się podobna inna zagrywka,
którą słyszałem chyba w koncertowej wersji "Tunnel of love" i "My party".
Różni się od poprzedniej tym, że dźwięk na drugiej strunie jest niżej o pół tonu i jest o te pół tonu podciągany.
Czyli dźwięk z drugiej struny jest podciągany o pół tonu,
a dźwięk z trzeciej, - tak jak było - o cały ton. Potem następuje powrót do pozycji wyjściowej.

