25.06.2013, 20:41
Przesłuchałem i obejrzałem. W So Far Away za mało wocalu Macsy , ale za to Maciek wiedział jak publikę poruszyć do boju. Schnitzel ciekawe markowe riffy w końcówce sola w So Far Away. Klimat jak zwykle z wielką pieczołowitością otworzył najdrobniejsze markowe KLIMATY. Martinez jak zwykle niezastąpiony w takich momentach, a warto równiez podkreślić akompaniatorów(Grzesiu, Howard, Mikołaj) za smaczek w tworzeniu całości.
No i ta publiczność........Fajnie , że kontynuujecie tą tradycję, co najważniejsze zawsze w wielkim rozmachem i polotem.
Chylę czoła.
No i ta publiczność........Fajnie , że kontynuujecie tą tradycję, co najważniejsze zawsze w wielkim rozmachem i polotem.
Chylę czoła.
We are the sultans of swing...

