13.10.2005, 11:05
Niezwykły klimat obrazu i dwięku. Gra (pół)cieni i (pół)tonów. I niezwykle trafne mistrzowskie odniesienie.
Sš dwięki i sš słowa, które trafiajš od razu w sam rodek i zapadajš głęboko w pamięć.
Felietony Tomka B. to od nich rozpoczynało się nabożne czytanie TR. Zawsze co więcej niż tylko opis, recenzja.
Wcišż szukam Jego Słów w każdym nowym numerze...
Ale nie ma już nawet TR, choć niby skrót pozostał...
Ostatnio szukałam tamtego wydania Tylko Rocka. Niestety, bezskutecznie...
Jak to dobrze, że Kto jeszcze pamięta... Dziękuję.
Sš dwięki i sš słowa, które trafiajš od razu w sam rodek i zapadajš głęboko w pamięć.
Felietony Tomka B. to od nich rozpoczynało się nabożne czytanie TR. Zawsze co więcej niż tylko opis, recenzja.
Wcišż szukam Jego Słów w każdym nowym numerze...
Ale nie ma już nawet TR, choć niby skrót pozostał...
Ostatnio szukałam tamtego wydania Tylko Rocka. Niestety, bezskutecznie...
Jak to dobrze, że Kto jeszcze pamięta... Dziękuję.
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

