13.04.2013, 12:13
Bardzo fajna audycja. Szkoda że taka krótka
zgadzam się całkowicie z tym co zostało powiedziane, czyli że np koncert w porównaniu z brzmieniem płyty był bardzo mocny, chwilami ostry. Ze słychać w tym graniu niesamowita perfekcję, że to już jest pewnej wysokiej klasy poziom . Materiał grany na żywo brzmi zupełnie inaczej niż studyjny. No i chyba ta rozmowa też potwierdziła to co pisałam że snickersem Dudy częstować nie trzeba.. ( w sensie że nie gwiazdorzy niepotrzebnie). Zgadzam się też z opinią że M. Łapaj jest znakomity. W ogóle mi się wydaje że każdy z nich jest muzycznie b. dobry, gitarzysta też mi się bardzo podoba, ma swoistą manierę bycia na scenie, praktycznie nie rusza się z miejsca, bardzo wszystko przeżywa wewnątrz, ekspresja ruchowa ograniczona do minimum. Basista wiadomo- moc. Wokal- byłam zaskoczona, obawiałam się że będą fałsze i niedociągnięcia, a było prawie idealnie jak na płycie.
No i chciałam podziękować bo znowu się dowiedziałam czegoś i nauczyłam, a mianowicie dla mnie bardzo cenne były uwagi o Night Session. Bardzo udane te "ambientowe zabawy". Nie wiedziałam np że to własnie to było puszczone tuż przed koncertem
Mam kilka pytań jeśli mozna:
a) Ile było bisów?
b) czy koncert był siedzący? czy faktycznie z czasem publika się rozkręcała coraz bardziej? ( u nas z Poznaniu druga cześc koncertu to był prawdziwy szał ciał)
c) czy conceiving poszło w głownej cześci czy na bis?
d) czy była zabawa z publicznoscią pt:"krzyczenie szeptem"?
e) czy glowna częśc koncertu skonczyła się escalatorem?
dzieki

zgadzam się całkowicie z tym co zostało powiedziane, czyli że np koncert w porównaniu z brzmieniem płyty był bardzo mocny, chwilami ostry. Ze słychać w tym graniu niesamowita perfekcję, że to już jest pewnej wysokiej klasy poziom . Materiał grany na żywo brzmi zupełnie inaczej niż studyjny. No i chyba ta rozmowa też potwierdziła to co pisałam że snickersem Dudy częstować nie trzeba.. ( w sensie że nie gwiazdorzy niepotrzebnie). Zgadzam się też z opinią że M. Łapaj jest znakomity. W ogóle mi się wydaje że każdy z nich jest muzycznie b. dobry, gitarzysta też mi się bardzo podoba, ma swoistą manierę bycia na scenie, praktycznie nie rusza się z miejsca, bardzo wszystko przeżywa wewnątrz, ekspresja ruchowa ograniczona do minimum. Basista wiadomo- moc. Wokal- byłam zaskoczona, obawiałam się że będą fałsze i niedociągnięcia, a było prawie idealnie jak na płycie.
No i chciałam podziękować bo znowu się dowiedziałam czegoś i nauczyłam, a mianowicie dla mnie bardzo cenne były uwagi o Night Session. Bardzo udane te "ambientowe zabawy". Nie wiedziałam np że to własnie to było puszczone tuż przed koncertem
Mam kilka pytań jeśli mozna:
a) Ile było bisów?
b) czy koncert był siedzący? czy faktycznie z czasem publika się rozkręcała coraz bardziej? ( u nas z Poznaniu druga cześc koncertu to był prawdziwy szał ciał)
c) czy conceiving poszło w głownej cześci czy na bis?
d) czy była zabawa z publicznoscią pt:"krzyczenie szeptem"?
e) czy glowna częśc koncertu skonczyła się escalatorem?
dzieki
You might get lucky now and then
You win some
You win some

