31.10.2012, 23:01
Oczywiście są piękne i poruszające i nawet nie trzeba szybkości w palcach źeby je grać wystarczy przypomnieć sobie choćby utwór So Far From The Clyde. Moja wcześniejsza refleksja wynika właśnie z faktu że na Privateering Mark podszedł do gitary w subtelny i delikatny sposób jakby chciał nam szepnąć na jedno ucho: 'ja naprawdę nie jestem gitarowym wirtuozem' Można Mu wierzyć lub nie, ale chyba już nie chce mi się o tym myśleć:-)
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

