31.10.2012, 19:58
ja myśle że on może sobie dobrze zdawać sprawę z tego że jego palce nie są już palcami tego 30 latka z DS, które krzesały iskry z gryfu
te jego solówki są nadal piękne, ale nie da się ukryć że nie ma w nich juz tej diabelskiej, zegarmistrzowskiej precyzji... ( przysłuchiwałam się kilka razy KIngdom koncertowemu)
sądzę że jego powolne wycofywanie się jest podyktowane świadomością upływającego czasu, po prostu
tak myślę
i zgadzam się z Robsonem że taki sposób prowadzenia tej jego twórczości wynika z wielkiej skromności i niezwykłej wprost pokory
te jego solówki są nadal piękne, ale nie da się ukryć że nie ma w nich juz tej diabelskiej, zegarmistrzowskiej precyzji... ( przysłuchiwałam się kilka razy KIngdom koncertowemu)
sądzę że jego powolne wycofywanie się jest podyktowane świadomością upływającego czasu, po prostu
tak myślę
i zgadzam się z Robsonem że taki sposób prowadzenia tej jego twórczości wynika z wielkiej skromności i niezwykłej wprost pokory
You might get lucky now and then
You win some
You win some

