31.10.2012, 17:40
Tak, to wszystko racja. Mi jednak trochę, a nawet mocno brakuje jego gitary. I już nawet nie chodzi o wirtuozerię. Chodzi o sam fakt użycia gitary. Ja uwielbiam ten instrument, jego brzmienie, zwłaszcza markowe brzmienie. Faktem jest, że inne instrumenty, którym obecnie Mark pozwala grać na swoich płytach wprowadzają ten specyficzny nastrój, dzięki któremu utwory brzmią tak a nie inaczej. Ale gdyby w wielu miejscach zamienić harmonijkę, flet, czy skrzypce na solo gitarowe, nie obraziłbym się... wręcz przeciwnie. Może aranżacja byłaby uboższa, ale... gitara to jest gitara...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

