27.10.2012, 18:24
ok, dzięki, Robson
zawsze uważnie słucham co mówisz
czy odniesiesz się równiez do mojej wcześniejszej sugestii....?
25 minut to bardzo niewiele...
ale rozumiem że grają tutaj rolę czynniki powiedzmy - hm, koncepcyjne... nachalność uznaj za dowód niedosytu, bo wciąż uważam że to własnie tak powinno się grać Marka.
fajnie że zwrociłeś uwagę na ten dziwny moment na płycie, kiedy Got to have ( mój ukochany blues), -przechodzi płynnie w RCS... rzeczywiście, ciężko wywynioskować czy to celowy zabieg, i co ewentulanie miałby na celu....
w każdym razie te dwa dziwnie połączone ze sobą utwory to przepiękna i nieodgadniona tajemnica CD2
zawsze uważnie słucham co mówisz
czy odniesiesz się równiez do mojej wcześniejszej sugestii....?
25 minut to bardzo niewiele...

ale rozumiem że grają tutaj rolę czynniki powiedzmy - hm, koncepcyjne... nachalność uznaj za dowód niedosytu, bo wciąż uważam że to własnie tak powinno się grać Marka.
fajnie że zwrociłeś uwagę na ten dziwny moment na płycie, kiedy Got to have ( mój ukochany blues), -przechodzi płynnie w RCS... rzeczywiście, ciężko wywynioskować czy to celowy zabieg, i co ewentulanie miałby na celu....
w każdym razie te dwa dziwnie połączone ze sobą utwory to przepiękna i nieodgadniona tajemnica CD2
You might get lucky now and then
You win some
You win some

