Żadna komisja nie jest potrzebna aby każdy na tym forum tak uważał odmieniajac genialny przez różne przymiotniki. To oczywiste
"co sprawia że uznajemy MK za genialnego artystę, skoro nikt tego stwierdzenia w książkach nie umieścił?"
A nie umieścił?
A gdzie jest napisane że Dylan jest genialny?
Co do geniuszu to byłbym bardziej ostrożny przeciez i jemu zdarzało się nagrywać płyty które okazały się kompletną klapą i nieporozumieniem ale to oczywiście nie umniejsza faktu że Dylan jest wielki i dla historii z obiektywnego punktu widzenia znaczy bardzo dużo i naturalnie i logicznie wiecej niż jego uczniowie. Tak jak wspomniał Pablosan zaczynał wcześniej ale i on mial swoich mistrzów o których świat wydaje się zapominać Pete Seeger, Woody Guthrie czy Hank Williams od nich się uczył Bob Dylan i dla niego to byli duchowi przywódcy. Myślę jeszcze o tym co napisał Wacek bo faktycznie Dylan nie zaslużył aby ludzie wykazywali się taką ignorancją wychodząc z jego koncertu. Ale potrafię to zrozumieć bo byłem na tym koncercie i delikatnie rzecz ujmując nie brzmiało to dobrze. Ok brzmiało fatalnie ale o tym pisaliśmy już nie raz. Legendom sie wybacza? Pewnie tak i nawet cała trasa jedna czy druga nie zmieni oblicza Boba Dylana ale osobisty odbiór i niesmak pozostaną.

"co sprawia że uznajemy MK za genialnego artystę, skoro nikt tego stwierdzenia w książkach nie umieścił?"
A nie umieścił?
A gdzie jest napisane że Dylan jest genialny?
Co do geniuszu to byłbym bardziej ostrożny przeciez i jemu zdarzało się nagrywać płyty które okazały się kompletną klapą i nieporozumieniem ale to oczywiście nie umniejsza faktu że Dylan jest wielki i dla historii z obiektywnego punktu widzenia znaczy bardzo dużo i naturalnie i logicznie wiecej niż jego uczniowie. Tak jak wspomniał Pablosan zaczynał wcześniej ale i on mial swoich mistrzów o których świat wydaje się zapominać Pete Seeger, Woody Guthrie czy Hank Williams od nich się uczył Bob Dylan i dla niego to byli duchowi przywódcy. Myślę jeszcze o tym co napisał Wacek bo faktycznie Dylan nie zaslużył aby ludzie wykazywali się taką ignorancją wychodząc z jego koncertu. Ale potrafię to zrozumieć bo byłem na tym koncercie i delikatnie rzecz ujmując nie brzmiało to dobrze. Ok brzmiało fatalnie ale o tym pisaliśmy już nie raz. Legendom sie wybacza? Pewnie tak i nawet cała trasa jedna czy druga nie zmieni oblicza Boba Dylana ale osobisty odbiór i niesmak pozostaną.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

