23.10.2012, 17:06
Numitor
Czy ktokolwiek tu napisał, że MK jest bardziej znany niż BD? Dylanowi było łatwiej, po pierwsze jest Amerykaninem, po drugie był przed Knopflerem, ale absolutnie nie chcę umiejszać jego klasy artysty.
Ja oczywiście chciałem zobaczyć na żywo legendę Boba Dylana-i sam koncert mnie niesamowicie rozczarował. Wokalnie Dylan był całkowitą beznadzieją-jak to porównać z np. Slow Train Coming, to jakby ktoś inny "śpiewał" na tym koncercie.
Czy ktokolwiek tu napisał, że MK jest bardziej znany niż BD? Dylanowi było łatwiej, po pierwsze jest Amerykaninem, po drugie był przed Knopflerem, ale absolutnie nie chcę umiejszać jego klasy artysty.
Ja oczywiście chciałem zobaczyć na żywo legendę Boba Dylana-i sam koncert mnie niesamowicie rozczarował. Wokalnie Dylan był całkowitą beznadzieją-jak to porównać z np. Slow Train Coming, to jakby ktoś inny "śpiewał" na tym koncercie.
A long time ago came a man on a track...

