19.10.2012, 19:21
Ideałem jest robić w życiu to co się kocha i jeszcze godnie z tego żyć. Mniemam, że MK jest właśnie w takiej idealnej sytuacji i super, to powód do wielkiej radości 
Bo czyż nie można teraz sobie pomyśleć, że DS dla kasy, a dopiero teraz jest "artyzm"? Dzięki sukcesowi DS, Mark może robić teraz to co robi. Możemy sobie gdybać, co by było... Gdyby nie DS czy przebił by się jako solowy artysta w tamtych czasach pod nazwą Mark Knopfler?
Jak już pisałem, trochę mnie irytuje teraz takie odcinanie Marka się od DS. Mam takie wrażenie, może błędne, że DS to była "komercha", że dopiero teraz jestem Artystą.

Bo czyż nie można teraz sobie pomyśleć, że DS dla kasy, a dopiero teraz jest "artyzm"? Dzięki sukcesowi DS, Mark może robić teraz to co robi. Możemy sobie gdybać, co by było... Gdyby nie DS czy przebił by się jako solowy artysta w tamtych czasach pod nazwą Mark Knopfler?
Jak już pisałem, trochę mnie irytuje teraz takie odcinanie Marka się od DS. Mam takie wrażenie, może błędne, że DS to była "komercha", że dopiero teraz jestem Artystą.
A long time ago came a man on a track...

