19.10.2012, 17:05
no tak, no, zarabiać pieniądze to nie grzech przecież
ważne jest jak się to robi, a u niego nie było kompromisów których musiałby się dziś wstydzić, żadnych kombinacji, podpinania się, sprzedaczykowania ...
on chyba często właśnie o tym mówi, że jak zaczyna napływać kasa na konto to wymaga dużej siły żeby się właśnie NIE ZMIENIĆ
Pamiętam te wszechobecne forumowe zadziwenia dlaczego nie wyszedł ten koncert na płycie czy tamten, i że to wygląda tak jakby go to wcale nie zajmowało albo miał to gdzieś.. Trochę w tym moze jednak premedytacji z jego strony. Jeśłi jest w stanie zarobić na swojej konkretnej cięzkiej pracy, to po co dodatkowe kombinacje ze spieniężaniem czegokolwiek, choćby i najlepszych koncertów..?
czy naprawdę jest tak że teraz zarabia mniej niż za czasów DS? raczej chyba nie.
nie sądze żeby z tego powodu miał załować tamtych lat.
ważne jest jak się to robi, a u niego nie było kompromisów których musiałby się dziś wstydzić, żadnych kombinacji, podpinania się, sprzedaczykowania ...
on chyba często właśnie o tym mówi, że jak zaczyna napływać kasa na konto to wymaga dużej siły żeby się właśnie NIE ZMIENIĆ
Pamiętam te wszechobecne forumowe zadziwenia dlaczego nie wyszedł ten koncert na płycie czy tamten, i że to wygląda tak jakby go to wcale nie zajmowało albo miał to gdzieś.. Trochę w tym moze jednak premedytacji z jego strony. Jeśłi jest w stanie zarobić na swojej konkretnej cięzkiej pracy, to po co dodatkowe kombinacje ze spieniężaniem czegokolwiek, choćby i najlepszych koncertów..?
czy naprawdę jest tak że teraz zarabia mniej niż za czasów DS? raczej chyba nie.
nie sądze żeby z tego powodu miał załować tamtych lat.
You might get lucky now and then
You win some
You win some

