19.10.2012, 15:54
Robson napisał(a):Gdyby chciał z DS miałby ich więcej:-)
To tez racja. Ale w sumie po co mu wiecej, jak i tak ma wszystko.
Nie ma co mowic, ze pieniadze nie maja znaczenia, nawet dla Marka. Inaczej nie mialby niektorych eventow (zdaje sie ze na trasie grali zamkniety wsytep dla "elyty finasowej") lub ostatnio na premierze Land Rovera.
Latwo jest wyjsc z zalozenia ze pieniadze nie sa wazne.
Moze i szczescia nei daja, ale ich brak powoduje nieszczescie. Zreszta juz nazwa Dire Straits dawala do zrozumienia ze Mark byl w roznych sytuacjach.
Ja moze sprobuje ujac zgrabnie sprawe: warto zarabiac, o ile pieniadze nas nie zmieniaja (co jest rzadkoscia, ale bywa). Natomiast powrot Marka do korzenii i poczatkow tworczosci, starych inspiracji daje mi do zrozumienia ze tesknil za tamtymi czasami i nawet potezny sukces DS nie zmienil jego podejscia do zycia...
and it's your face I'm looking for on every street...

