18.10.2012, 17:13
Tak sobie myślę, że "Privateering" nie jest tak całkiem niespójna
Zaznaczam, nie jestem specem od angielskiego, więc może gdzieś się pomyliłam.
Mamy tytułowy utwór o korsarzach, wcześniej "Haul away", potem - "Dream of the drowned submariner" (jakoś mi się kojarzą z "So far from the Clyde"). Czyli trzy morskie opowieści.
"Corned Beef City" - praca na czarno, "Kingdom of gold" - historia faceta, dla którego pieniądze są wszystkim. Czyli tak na dobrą sprawę dwie historie o ludziach, dla których liczy się kasa. W międzyczasie "Yon Two Crows" - następna opowieść o pieniądzach, o tym, ile pracy trzeba włożyć w to, by je mieć. (Swoją drogą - dla mnie to troszkę kontynuacja opowieści z tytułowego utworu z "Get Lucky"). A wśród bonusów - "Occupation blues": trzeba chwytać się wszystkiego, by przeżyć wojnę. Wniosek: MK w tych czterech piosenkach zadaje kłam stwierdzeniu, że pieniądze szczęścia nie dają. O to, czy naprawdę tak jest wypadałoby zapytać tych, którym nie starcza do pierwszego.
Pokuszę się jeszcze o stwierdzenie, że bohater "Redbud Tree" ma poważne kłopoty (dire straits
), ale być może się pomyślnie rozwiązują, bo oto mamy numer 19 na płycie: "Maybe I was born on a bad luck day /Born under a bad sign / But today is okay / Today's just fine" - może znalazł schronienie, którego tak bardzo szukał?
Ale to już chyba nadinterpretacja.
"Go, Love" i "Seattle" - dwie historie o miłościach, które się kończą, tak jakby MK chciał zobrazować, że czasem największym dowodem miłości jest pozwolić odejść drugiej osobie, ale jednocześnie, że zawsze warto dać sobie drugą szansę. No i "Miss you blues" - blues samotnika, a więc blues, smutek mężczyzny, który pozwolił odejść kobiecie swojego życia? Ale nie tak głośny krzyk rozpaczy, jak w "River of grog".
"Hot or what" i "After the beanstalk" odbieram trochę jak opowieści dwóch cwaniaczków
Być może przez manierę śpiewania MK.
Więcej podobieństw nie znalazłam, ale zamierzam dalej szukać. Być może gdzieś naciągam, ale takie mnie naszły jesienne rozmyślania.
Poza tym, tak się też zastanawiam, czy płyta zawierająca opowieści o ludziach, przeróżnych ludziach, to naprawdę nie jest "koncept album"?
Zaznaczam, nie jestem specem od angielskiego, więc może gdzieś się pomyliłam.Mamy tytułowy utwór o korsarzach, wcześniej "Haul away", potem - "Dream of the drowned submariner" (jakoś mi się kojarzą z "So far from the Clyde"). Czyli trzy morskie opowieści.
"Corned Beef City" - praca na czarno, "Kingdom of gold" - historia faceta, dla którego pieniądze są wszystkim. Czyli tak na dobrą sprawę dwie historie o ludziach, dla których liczy się kasa. W międzyczasie "Yon Two Crows" - następna opowieść o pieniądzach, o tym, ile pracy trzeba włożyć w to, by je mieć. (Swoją drogą - dla mnie to troszkę kontynuacja opowieści z tytułowego utworu z "Get Lucky"). A wśród bonusów - "Occupation blues": trzeba chwytać się wszystkiego, by przeżyć wojnę. Wniosek: MK w tych czterech piosenkach zadaje kłam stwierdzeniu, że pieniądze szczęścia nie dają. O to, czy naprawdę tak jest wypadałoby zapytać tych, którym nie starcza do pierwszego.
Pokuszę się jeszcze o stwierdzenie, że bohater "Redbud Tree" ma poważne kłopoty (dire straits
), ale być może się pomyślnie rozwiązują, bo oto mamy numer 19 na płycie: "Maybe I was born on a bad luck day /Born under a bad sign / But today is okay / Today's just fine" - może znalazł schronienie, którego tak bardzo szukał?
Ale to już chyba nadinterpretacja."Go, Love" i "Seattle" - dwie historie o miłościach, które się kończą, tak jakby MK chciał zobrazować, że czasem największym dowodem miłości jest pozwolić odejść drugiej osobie, ale jednocześnie, że zawsze warto dać sobie drugą szansę. No i "Miss you blues" - blues samotnika, a więc blues, smutek mężczyzny, który pozwolił odejść kobiecie swojego życia? Ale nie tak głośny krzyk rozpaczy, jak w "River of grog".
"Hot or what" i "After the beanstalk" odbieram trochę jak opowieści dwóch cwaniaczków
Być może przez manierę śpiewania MK.Więcej podobieństw nie znalazłam, ale zamierzam dalej szukać. Być może gdzieś naciągam, ale takie mnie naszły jesienne rozmyślania.
Poza tym, tak się też zastanawiam, czy płyta zawierająca opowieści o ludziach, przeróżnych ludziach, to naprawdę nie jest "koncept album"?
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

