18.10.2012, 14:59
ja tez włączam inne płyty dla przyzwoitości
najczęściej ostatnio Brothers w formie przerywnika
i kiedyś już pisałam ale powtórzę że jak za chwile zaczyna mi brakować P., to nie moge wyjść ze zadziwenia że to wciąż ten sam facet, bo jednak klimat zupelnie inny...
P. jest świeże, nieosłuchane, ale jednocześnie bardzo klasyczne w brzmieniu i takie... szlachetne, nie wiem jak to nazwać.
nie potrafię poki słuchać utworów wybiórczo, wydaje mi się że w ten sposób niszczę jakiś pierwotny zamysł i nie słyszę tego co w Jego założeniu miałam usłyszeć.... ale to może być schiza
najczęściej ostatnio Brothers w formie przerywnika
i kiedyś już pisałam ale powtórzę że jak za chwile zaczyna mi brakować P., to nie moge wyjść ze zadziwenia że to wciąż ten sam facet, bo jednak klimat zupelnie inny...
P. jest świeże, nieosłuchane, ale jednocześnie bardzo klasyczne w brzmieniu i takie... szlachetne, nie wiem jak to nazwać.
nie potrafię poki słuchać utworów wybiórczo, wydaje mi się że w ten sposób niszczę jakiś pierwotny zamysł i nie słyszę tego co w Jego założeniu miałam usłyszeć.... ale to może być schiza
You might get lucky now and then
You win some
You win some

