11.10.2012, 01:29
Ania_M napisał(a):Wiecie, jak zmnienia odbiór "Privateering" muzyka płynąca ze słuchawek?
Staram się unikać takiego słuchania muzyki, ale, kurczę, teraz nie mogę się powstrzymać. Odkryłam dziś, że płynące przez kabel do ucha "Go, Love" nabiera zupełnie innej wymowy. Niesamowicie porusza. O wiele bardziej, niż, gdy płynie do ucha z głośników wieży. Zresztą nie tylko "Go, Love".
Tu efekt jest podobny, jak podczas słuchania radia. Mark brzmi wówczas inaczej. Magiczniej. Pozwolę sobie nawet powiedzieć, że pojawia się większa intymność między odbiorcą a nadawcą muzycznego komunikatu.
Dlaczego unikasz???? Posłuchaj "Seattle" na dobrych słuchawach polecam "Creative Aurvana Live" i głośno.
Mnie dzisiaj olśniło bo słucham tego bardzo głośno i refren jest niesamowity, przez niektórych uznawany za nudny...
i po słowie Seatlle rozpływająca się, przepięknie nagrana gitara Paula Franklina - Genialne!!!!!!!!!!!!!!!
Piękne...
PS. Te płyty są nagrywane z audiofilską jakością (Golden Heart była nagrana, jako jedna z pierwszych płyt CD, w systemie HDCD, więc generalnie dobrze je słuchać na dobrych urządzeniach..wtedy te utwory nabierają rumieńców


