30.09.2005, 15:56
Trampki do szkoly, glany po szkole
Nie chodzi mi o to ze np Nirvana jest be. Badz co badz jest to zespol, ktory mial znaczacy wplyw na rozwoj szeroko pojetej muzyki rozrywkowej. Chodzi mi o to, ze bardzo duzo rzeczy stalo sie "pseudo". Pseudo-metale - koszula, trampki, nazwa bandu na koszulce, i jeden album tegoz zespolu w domu
. Tak samo pseudo-skejci - szerokie gacie, polski hip-hop w sluchawkach a na desce toto sie ledwo trzyma
W ten sposob cos, co kiedys bylo naprawde dobre (w wypadku tego watka, przypomne, chodzi o muzyke), zaczelo marniec, spopulizowalo sie, musialo zaczac trafiac do tych mas "pseudo" (klient nasz pan). Nie sadze zeby taki Clapton np. musial nagrywac latwe i melodyjne muzyczki zeby sie sprzedac, ale obserwujac np. Stonesow czy McCartneya jestem pelen obaw....Nie chce ich znac innych niz z tych najlepszych lat, gdy byli bogami rocka.... To oczywiscie tylko moje subiektywne zdanie.
Nie chodzi mi o to ze np Nirvana jest be. Badz co badz jest to zespol, ktory mial znaczacy wplyw na rozwoj szeroko pojetej muzyki rozrywkowej. Chodzi mi o to, ze bardzo duzo rzeczy stalo sie "pseudo". Pseudo-metale - koszula, trampki, nazwa bandu na koszulce, i jeden album tegoz zespolu w domu
. Tak samo pseudo-skejci - szerokie gacie, polski hip-hop w sluchawkach a na desce toto sie ledwo trzyma
W ten sposob cos, co kiedys bylo naprawde dobre (w wypadku tego watka, przypomne, chodzi o muzyke), zaczelo marniec, spopulizowalo sie, musialo zaczac trafiac do tych mas "pseudo" (klient nasz pan). Nie sadze zeby taki Clapton np. musial nagrywac latwe i melodyjne muzyczki zeby sie sprzedac, ale obserwujac np. Stonesow czy McCartneya jestem pelen obaw....Nie chce ich znac innych niz z tych najlepszych lat, gdy byli bogami rocka.... To oczywiscie tylko moje subiektywne zdanie.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

