30.09.2012, 21:16
pablosan napisał(a):Moja żona o nowy albumie: "szału nie ma".
No właśnie, a moja kobieta powiedziałaby "dupy mi nie urywa", ale nie mówi tak, bo jej się ta płyta podoba.
Ja powiem tak: jak już się osłucham, to zamieszczę coś na kształt postu Numitora, który opisał każdy numer. Na dzień dzisiejszy jednak mam zbyt dużo na głowie, by przysiąść do tej płyty na spokojnie. I tutaj chyba jest pies pogrzebany. Tzn. ja nie mam ostatnio czasu na nic i "Privateering" słucham z doskoku. Stąd pewnie moja krytyka. Teraz już wiem, że błędem było zapoznanie się z 90-cio sekundowymi fragmentami. One dały mi poznać zarys melodii, które przewijają się przez piosenki i same piosenki nie były już dla mnie odkrywanymi tajemnicami, tylko powielaniem znanych już fragmentów melodii. Stąd moje zdanie o wypalaniu się Marka. Teraz dostałem bonusy i poświęciłem im czas, jak się należy i... jestem zachwycony :-) Co do podstawowego zestawu - już chyba dla mnie za późno, by stał się perełką... może za jakiś dłuższy czas, gdy będę miał spokojniejszy okres w życiu...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

