29.09.2005, 20:32
Tak sobie siedze zasluchany w SL i zebralo mi sie na mala refleksje. Otoz niedawno stalem sie (nie)szczesliwym posiadaczem paru dosc glosnych plytek - A bigger bang RS, Chaos and Creation sir Paula, Back Home Claptona....Jako ze wszyscy ci muzycy sa przeze mnie lubiani i szanowani (moze najmniej RS) nie moglem podejsc obojetnie do ich nowych produkcji....
Oczekiwalem czegos cudownego, przejmujacego, potwierdzajacego klase najlepszych z najlepszych. W moim skromnym mniemaniu - przeliczylem sie
Czy wam tez sie czasem zdaje, ze muzyczny swiatek generalnie schodzi na psy? Nie tylko doswiadzczamy eskalacji "gwiazd" pokroju pomaranczy (nie bedzie reklamy!
, ale wg mnie nawet ci najwieksi zawodza. Tak jak ktos gdzies kiedys napisal na tym forum (nie chce mi sie szukac
) - nie wiedza kiedy ze sceny zejsc.... McCartney popuje na pelna skale, stonesi sa najnormalniej nudni, a Clapton reagguje....Nie wiem, moze to ja mam jakies schizy - bede bardzo wdzieczny jesli ktos mnie przekona ze tak....
Ehhh, czasem chcialbym zyc w latach 70, 80....zlote lata muzyki
Dobrze ze choc Mark jest wciaz ten sam i gleboko wierze, ze sie nie zepsuje
Pozdrawiam!
Oczekiwalem czegos cudownego, przejmujacego, potwierdzajacego klase najlepszych z najlepszych. W moim skromnym mniemaniu - przeliczylem sie
Czy wam tez sie czasem zdaje, ze muzyczny swiatek generalnie schodzi na psy? Nie tylko doswiadzczamy eskalacji "gwiazd" pokroju pomaranczy (nie bedzie reklamy!
, ale wg mnie nawet ci najwieksi zawodza. Tak jak ktos gdzies kiedys napisal na tym forum (nie chce mi sie szukac
) - nie wiedza kiedy ze sceny zejsc.... McCartney popuje na pelna skale, stonesi sa najnormalniej nudni, a Clapton reagguje....Nie wiem, moze to ja mam jakies schizy - bede bardzo wdzieczny jesli ktos mnie przekona ze tak.... Ehhh, czasem chcialbym zyc w latach 70, 80....zlote lata muzyki
Dobrze ze choc Mark jest wciaz ten sam i gleboko wierze, ze sie nie zepsuje
Pozdrawiam!
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

