20.09.2012, 01:17
numitor napisał(a):To w sumie bardzo interesujące pytanie - czy jeśli dany artysta stworzył 6 rewelacyjnych utworów i 8 gorszych, to lepiej, żeby zrobił płytę z tymi sześcioma czy dał całą czternastkę?
Moim zdaniem - lepiej, żeby utworów było więcej, dlatego nigdy nie mogę zrozumieć funkcji utworów bonusowych (chyba że - co nie dotyczy akurat MK - na płycie po prostu nie ma fizycznie miejsca na więcej).
Jestem ciekawy, co np. Robson o tym sądzi? O ile moje pytanie jest zrozumiałe
A czemu akurat ja. Zobacz na mój licznik niedługo się przekręci. Wydaje mi się że zaczynamy się powtarzać. Ja już pisałem że całego albumu słucha mi się bardzo dobrze i mamy tutaj naprawdę potężną dawkę różnorodności i bogactwa MK. Mnie nic więcej nie trzeba.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day


