29.09.2005, 13:27
Cytat:Originally posted by kuba87@Sep 28 2005, 07:37 PMWłanie Kuba. Jak dla mnie Mark Knopfler który swoja muzykš potrafi poruszyć do łez i to dosłownie. Ja jak pierwszy raz usłyszałem gitarkę z BIA (wersja z dodatkowej płytki na TRPD) to nie chodziłem wesoły a wręcz przeciwnie trochę przygnębiony. Po takiej muzyce człowiek się zastanawia czy nie rzucić szkoły, rodziny i nie ćwiczyć gry na gitarze po 12 godzin dziennie żeby chociaż troszeczkę zbliżyć się umiejętnocami do swojego idola... Aby zapobiec takim drastycznym należy właczyć sobie co w stylu Don't you get it czy The Bug. To naprawdę fenomen żeby kompozytor potrafił wywołać u słuchacza takie emocje jakie tylko zechce... Chyba tylko Mark to potrafi
Ja osobicie wybrał bym BiA z On the Night DVD - końcówka... gdy słuchałem tego pierwszy raz zaraz po zakupie płyty mylałem, że sie poryczehehe oczywicie nie zupełnie tak było ale faktycznie ten dwięk wbił mi się w głowę tak mocno, że cały dzień chodziłem jakby lekko przyćpany i dziwnie wesoły majšc w pamięci to brzmienie gitary...
It's what it is...


hehe oczywicie nie zupełnie tak było ale faktycznie ten dwięk wbił mi się w głowę tak mocno, że cały dzień chodziłem jakby lekko przyćpany i dziwnie wesoły majšc w pamięci to brzmienie gitary...