18.09.2012, 09:53
fakungio napisał(a):......jako artysta Mark ewoluuje ale w subtelnych rejonach. Taką ewolucją od paru płyt jest przewaga głosu nad gitarą, przewaga instrumentów towarzyszących nad jego solową gitarą.......
No wreszcie ktoś napisał o muzycznej ewolucji naszego Mistrza!! Brawo! Z tym się zgadzam.
Mogę również podzielić zdanie Roberta, że "Love Over Gold nie ma nic z popu". Wg mnie Mark nie ma nic, kompletnie nic wspólnego z muzyką pop. Rock jak najbardziej, folk, country, ostatnio blues, ale nie pop. (jest jedna płyta, którą "moglibyśmy o to podejrzewać"
)Coś jest w tym, co mówi Pablosan o płytach koncertowych, bo ja np. częściej i chętniej słucham "On The Night" niż "On Every Street".
I nie dzieliłbym jego twórczości na 3 okresy, no bo jak tu porównać On Every Street do Golden Heart? Jedynie prawdą jest to, że 2 pierwsze albumy są do siebie podobne, ale tylko te dwa, każda następna produkcja Mareczka różni się od następnej, każda ma swój niepowtarzalny klimat, nastrój. Teraz kiedy słucham A Place Where We Used to Live nie potrafię znaleźć drugiej takiej piosenki Marka, która by w taki sam sposób na mnie oddziaływała, która by podobnie brzmiała. Nie szufladkujmy jego twórczości, no chyba że na 2 duże części: Dire Straits i Mark Knopfler.
Fakungio bardzo mi się spodobało to: "Mark ewoluuje ale w subtelnych rejonach". Pozdrawiam.

