08.09.2012, 22:59
Radio City to utwór filmowy,Chciało by sie powiedzieć szkoła Ennio Morricone;Kto wie czy to nie zostało z jakiego score;a filmowego MK.To taki" break" na albumie pod warunkiem ,że się go słucha tak jak to umyslił(dobre slowo?) sobie MK. A nie cyt."skacze sie po płycie".Konserwatyzm przemawia prze ze mnie jak zawsze .Być może dlatego ze szanuje to ,co autor miał na mysli calościowo. Można zawsze kupić poszczególne-ulubione utwory na iTunsie za 9.99 cent za numer i bedzie git.Good (get) Luck.

