30.08.2012, 19:54
Też jestem po pierwszym przesłuchaniu. Wrażenia mieszane. Męczyło mnie te 20 utworów, polecam przesłuchiwanie z przerwami, na pewno między 1 a 2 płytą. Go Love rzeczywiście najlepsze. Nudny Don't forget your hat, Hot or What to plagiat You can't beat the house. Poza tym trochę zawiodło mnie Kingdom of Gold, spodziewałem się więcej markowej gitary.
Ogólnie album dość nierówny, spokojny i niestety mało markowej gitary. Tylko jakieś pojedyncze przygrywki. Pewnie się coś zmieni po kilkukrotnym przesłuchaniu.
Ogólnie album dość nierówny, spokojny i niestety mało markowej gitary. Tylko jakieś pojedyncze przygrywki. Pewnie się coś zmieni po kilkukrotnym przesłuchaniu.

