18.08.2012, 15:27
Robson napisał(a):No właśnie. A ja nie wiem czy wersja koncertowa nie podobała mi się bardziej. W moim odczuciu brzmiała potężniej i jakoś tak bardziej z pazurem. Końcówka jest zupełnie inna i tu brakuje mi tych szkockich akcentów jak i bębnów kiedy Mark śpiewa: Privateering we will go...Ale fajne są te dzwonki w wersji studyjnej no i uwielbiam głos Marka w tytułowym.
Mam bardzo podobne odczucia
.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

