12.08.2012, 20:19
Pierwszy sukces wychowawczy: mój 13-letni syn, słuchający na codzień "muzyki popularnej", po dziesiejszej dawce Marka stwierdził, że na następny koncert pojedziemy razem. Aż mi łzy wycisło. W końcu będzie miał okazję posłuchać żywych instrumentów, a nie komputerowej rąbanki. Trzeba dbać o młode kadry. :-)

