10.08.2012, 19:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2012, 22:07 przez SmokEustachy.)
Nie sądzę, aby muzyk nie miał nic do powiedzenia w kwestii wydawnictw. Na pewno ma wpływ na kształt umowy, od której to zależy. Zakładając nawet, że macie rację i Knopfler nie ma nic do powiedzenia, nie oznacza to, że jest ok.
Guy nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie, to też zależy od wytwórni?
A może Mark mu zabronił? No bez jaj, takie działania są zwykłą manipulacją portfela klienta i nie dziwię się, że niektórym się to nie podoba.
Abstrahując od tego, kto dał [. nieprzystojne wyrażenie - SE.], ktoś dał.
I nie przesadzajcie pisząc, że Knopfler nie wie, co jest w edycjach płyty, bo to nawet nie jest śmieszne. Niedługo ktoś napisze, że Knopfler nie nagrał płyty, tylko zrobił to ktoś z wytwórni a ja będę tracił czas na czytanie kolejnych historyjek.
Guy nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie, to też zależy od wytwórni?
A może Mark mu zabronił? No bez jaj, takie działania są zwykłą manipulacją portfela klienta i nie dziwię się, że niektórym się to nie podoba.
Abstrahując od tego, kto dał [. nieprzystojne wyrażenie - SE.], ktoś dał.
I nie przesadzajcie pisząc, że Knopfler nie wie, co jest w edycjach płyty, bo to nawet nie jest śmieszne. Niedługo ktoś napisze, że Knopfler nie nagrał płyty, tylko zrobił to ktoś z wytwórni a ja będę tracił czas na czytanie kolejnych historyjek.
...now the sun's gone to hell...
...and the moon's riding high...
...and the moon's riding high...

